Metoda dla narzekających

Polacy to naród, którym czasem (niesprawiedliwie?!) przypisywana jest łatka malkontentów widzących zawsze szklankę do połowy pustą. Ale kto z nas faktycznie nie zrzędził, że za gorąco w lipcu, a w lutym to zdecydowanie za zimno i na dodatek spadł śnieg! Albo że tego śniegu nie ma, jak w tym roku, bo przecież cóż to za pogoda i kto by pomyślał, że dzieci w ferie na sankach nie pojeżdżą…

Z marudzeniem spotykamy się także w pracy, zderzamy się z oporem i krytykanctwem w trakcie różnych ustaleń, wdrożenia nowych projektów, wprowadzania zmian czy pomysłów i nie jest to najbardziej pożądana postawa wśród pracowników.

Odkrywanie słabości i niedostatków produktu lub projektu, jeśli jest w odpowiedni sposób poprowadzone przez managera albo facylitatora, może mieć bardzo dobre skutki i taka technika jest nazywana kruszeniem. To odwrotność burzy mózgów. Jest podzielona na dwie fazy.

Pierwszy etap kruszenia pozwala na wyszukiwanie wad i krytykowanie wybranego zagadnienia. Ważne, żeby podobnie jak w burzy mózgów, nie narzucać tu ograniczeń, pozwolić ludziom wygadać się, wyrzucić wszystko, co leży im na sercu i dotrzeć do prawdziwych przyczyn problemu. Analogicznie jak w klasycznej burzy mózgów Osborn’a wyczekać moment kiedy pomysłów jest coraz mniej, mobilizować zespół do szukania nowych, głębokich i ukrytych minusów, słabości czy wad, aż pojawią się kolejne (a na pewno się pojawią), bo to one często są analizowane w fazie drugiej.

Etap drugi opiera się na zgłębieniu wybranych zagadnień z etapu pierwszego i grupowym dociekaniu, co zrobić, żeby wyeliminować prawdopodobieństwo wystąpienia problemu.

Przykładowo, jeśli planujesz wystartować z czymś nowym, to zamiast zapytać zespół, jak to poukładać, żeby wszystko działało na czas i było dopięte na ostatni guzik, zapytaj: Co można zrobić, żeby projekt nie ruszył w terminie albo Jakie warunki musi spełnić organizacja, żeby pomysł się nie powiódł. Następnie wybierzcie z listy tematy najbardziej nurtujące, najpilniejsze i najważniejsze – odwróćcie je i przejdźcie do wymyślania rozwiązań, aby zapobiec niepowodzeniu danego konceptu.

Lub jeśli na spotkaniu chcemy przedyskutować temat poprawy obsługi klienta to kruszenie proponuje zamiast pytania: Jak poprawić poziom obsługi klienta? zadać pytanie odwrócone: Co zrobić, żeby poziom obsługi klienta był tak zły, że spowoduje odejście klientów do konkurencji? Po wypisaniu na flipcharcie wszystkich możliwych sugestii, wybieramy te, które mogą być fundamentalne przy wzmocnieniu obsługi klienta, odwracamy je i rozkładamy na czynniki pierwsze.

Metoda fajnie się sprawdza w pracy facylitatora i managera, a efekty  mogą być zaskakujące. Polecam!

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *